'Nigdy w dziejach ludzkich konfliktów tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym'

Nigdy w dziejach ludzkich konfliktów tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym to słowa Churchilla o pilotach walczących w bitwie o Anglię

W sierpniu 1940 roku Winston Churchill dziękując pilotom za heroiczną walkę z Luftwaffe w początkowej fazie bitwy o Anglię wypowiedział słynne słowa, o tym, że "nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym". Błędnie uważa się, że wypowiedź ta dotyczy również polskich lotników, tak bardzo zasłużonych w powietrznej bitwie o Anglię. Jednak Churchill mówiąc o "tych nielicznych" nie mógł mieć na myśli np. Polaków z Dywizjonu 303, ponieważ polscy piloci do walki dołączyli kilkanaście dni po tym wystąpieniu premiera Wielkiej Brytanii.


Początkowa faza bitwy o Anglię

10 Lipca 1940 roku od ataku niemieckiego lotnictwa na brytyjskie konwoje zaopatrzeniowe na kanale La Manche rozpoczyna się bitwa o Anglię. We Francji, Holandii i Belgii niemieckie dywizje desantowe są gotowe, aby wkrótce dokonać inwazji na Anglię, której termin wyznaczono na 15 września (operacja "Lew Morski"). Jednak najpierw Luftwaffe musi zdobyć zdecydowaną przewagę w powietrzu, ponieważ istniało zagrożenie, że flota desantowa zostałaby zdziesiątkowana przez lotnictwo brytyjskie. W początkowym okresie bitwy o Anglię zadaniem Luftwaffe jest prowokacja brytyjskich pilotów do walki powietrznej, która miałaby mocno osłabić siły Royal Air Force. Poza tym Niemcy bombardują miasta portowe i radary. W rewanżu bombowce RAF-u atakują lotniska niemieckie w okupowanej Francji, jednakże są to akcje przeprowadzane bardzo rzadko i z miernym rezultatem. Piloci Luftwaffe atakując konwoje niszczą 18 okrętów i 4 niszczyciele, a w walkach powietrznych zestrzeliwują 77 brytyjskie samoloty. Najboleśniejsza dla RAF-u jest śmierć 40 pilotów, ponieważ szkolenie pilota trwa wiele dłużej niż budowa samolotu. Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest zwrócenie się do pilotów spoza Anglii, do których Brytyjczycy podchodzili z dystansem i sporą nieufnością. Rozpoczęło się tworzenie dwóch polskich i dwóch czechosłowackich dywizjonów myśliwskich oraz jednego kanadyjskiego (jednostki te osiągną gotowość bojową pod koniec sierpnia, gdy przewaga Luftwaffe będzie największa i mocno odciążą lotnictwo brytyjskie). Natomiast w lipcu Luftwaffe traci prawie cztery razy więcej pilotów i odpowiednio większą liczbę samolotów. Jednak w tej fazie bitwy o Anglię, dzięki szeroko zakrojonemu programowi szkoleń, dysponują o wiele liczniejszą rezerwą lotników.

Hermann Göring, dowódca niemieckiego lotnictwa, obiecuje zniszczenie przeciwnika jeszcze przed jesienią. Na początku sierpnia ataki Luftwaffe nasilają się. 8 sierpnia kilka razy atakują większy konwój. Dochodzi do zaciekłych walk, w których udział bierze aż siedem dywizjonów RAF-u. Konwój ponosi ogromne straty: 13 na 20 statków zatonęło lub zostało poważnie uszkodzonych, zestrzelono również 17 samolotów brytyjskich. Natomiast Niemcy okupują sukces utratą 31 samolotów. Niemieckie bombowce atakują również brytyjskie miasta, m.in.: Cardiff, Liverpool, Birmingham i najdotkliwiej - Southampton. Tylko 13 sierpnia RAF wykonuje ok. 700 lotów bojowych, podczas których zestrzeliwuje 46 samolotów wroga, tracąc przy tym 13 pilotów. Następnego dnia Luftwaffe bombarduje aż 9 baz lotniczych. 15 sierpnia pogoda sprzyja lotom, więc niemieccy piloci w dalszym ciągu zaciekle atakują brytyjskie lotniska. Kilka z nich udaje się zniszczyć. Nocą niemieckie bombowce kontynuują naloty na szereg brytyjskich miejscowości. Myśliwcom RAF-u udaje się strącić 76 wrogich samolotów, tracąc 35 własnych. Dowództwo Luftwaffe ogłasza, że od 1 lipca do 15 sierpnia zniszczyło 572 wrogie myśliwce. Faktycznie RAF stracił znacznie mniej samolotów, gdyż straty liczą "jedynie" 153 samoloty. Straty niemieckie to 450 maszyn.

Słynne przemówienie Churchilla o tych nielicznych

16 sierpnia 1940 roku Winston Churchill, premier Wielkiej Brytanii, odwiedzi bunkier RAF-u w Uxbridge niedaleko Londynu, z którego dowodzona jest 11 grupa myśliwców, broniąca południowo-wschodnią Anglię i Londyn. Wychodząc z sali operacyjnej powie:

"Nigdy w dziejach ludzkich konfliktów tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym".

Słowa te powtórzy w słynnym przemówieniu 20 sierpnia na sali Izby Gmin. Dopiero jedenaście dni później do walki dołączą dywizjony polskie. Dywizjony bombowe 300 i 301 oraz dywizjony myśliwskie 302 i 303 (łącznie 144 pilotów) odegrają istotną rolę podczas bitwy o Anglię. Polacy zestrzelą około 170 samolotów nieprzyjaciela, a 36 uszkodzą. Najskuteczniejszy będzie Dywizjon 303, który zgłosi 126 zestrzelonych maszyn wroga. Bitwa o Anglię potrwa do 31 października 1940 roku i zakończy się zwycięstwem Wielkiej Brytanii oraz jej sojuszników.

Zdjęcie: Winston Churchill w bunkrze w Uxbridge, źródło: www.rafbf.org



Prześlij komentarz

0 Komentarze